Kredyt gotówkowy a kredyt mieszkaniowy

Niejednokrotnie zdarza się, że potrzebujemy pieniędzy na jakiś większy cel. A to samochód, który jest nieodzowną wręcz częścią życia, a to sprzęt multimedialny czy komputerowy, nowe meble czy remont mieszkania. Czasem wystarczy udać się do jednej z wielu działających na rynku kas pożyczkowych po ten rodzaj zobowiązania. Zdarza się jednak, że kwota jakiej potrzebujemy bardziej opłaca się nam gdy zamiast pożyczki zdecydujemy się na kredyt. Wtedy powstaje pytanie, jaki rodzaj kredytu jest dla nas odpowiedni. Odpowiedź jest prosta. Zdarza się bowiem, że niektóre z kredytów mają swój skonkretyzowany cel. Jednym z nich jest na przykład kredyt mieszkaniowy. Warunkiem jest, żeby pieniądze jakie dostaniemy od banku na ten cel, były wykorzystane na inwestycję dotyczącą zakupu nieruchomości. Jeśli z kolei mamy do czynienia ze zwykłym kredytem gotówkowym, cel winien być przez nas skonkretyzowany. Przykładem może być kredyt na wspomniany już wcześniej samochód. Jeśli chodzi o wartość oby tych zobowiązań, należy podkreślić iż kwoty dotyczące zwykłych kredytów są mniejsze aniżeli jest to w przypadku kredytu mieszkaniowego. Dodatkowo, zabezpieczeniem tego drugiego typu kredytu jest kupowana przez nas nieruchomość, czyli tak zwana hipoteka. W przypadku, gdy zaciągamy kredyt gotówkowy, jest to po prostu nasz majątek. Co można uznać za ciekawostkę, do niedawna jeszcze banki chcąc zwiększyć swoje statystyki decydowały się, by dawać tak zwane „kredyty na dowód”. Było to jednak bardzo złym posunięciem, czego skutkiem okazał się w Stanach Zjednoczonych kryzys sprzed dwóch lat. Banki zaczęły więc dokładnie sprawdzać swoich klientów a zarazem potencjalnych kredytobiorców, tak aby kwoty, które im powierzają zostały zwrócone. Oczywistym jest, iż im większa kwota zaciąganego kredytu, tym bardziej wnikliwe sprawdzanie sytuacji majątkowej. Stąd przeświadczenie, że nie jest łatwo otrzymać kredyty mieszkaniowe, a bynajmniej trudniej jest zaciągnąć je w banku aniżeli tańsze kredyty na dowolny cel. Pokazuje to nam, że mimo nazwy, jeden kredyt nie jest do końca równy drugiemu.